Kupujemy te produkty naszym bliskim. To może się skończyć pobytem w szpitalu
Polacy na suplementy diety wydają rocznie około 8 mld zł. Te produkty cieszą się ogromną popularnością. Popyt rośnie zwłaszcza w sezonie infekcyjnym, gdy klienci szukają produktów na wzmocnienie odporności, bardzo duży odsetek stanowią też suplementy na odchudzanie.
Tymczasem lekarze, farmaceuci i dietetycy ostrzegają, że te produkty nie są produktami leczniczymi, a jedynie uzupełnieniem diety. Nie można ich traktować jako skuteczny środek przeciwko poważnym schorzeniom.
Co więcej, w przeciwieństwie do leków, wobec których stosuje się prawo farmaceutyczne, suplementy diety nie wymagają zezwoleń przed wprowadzeniem ich do obrotu, ani przeprowadzania badań klinicznych. Trzeba też zwracać uwagę czy suplementy nie wchodzą w reakcje z przyjmowanymi lekami.
Suplementy to niebezpieczny prezent
Dla wielu osób suplementy to świetny pomysł na prezent, zwłaszcza gdy obdarowanymi mają być seniorzy. Jak opisywano to niedawno w programie TVN24, to może być bardzo niebezpieczne. Suplementy mogą wchodzić w interakcje z lekami stosowanymi przez dziadków czy rodziców. A to właśnie wśród osób starszych ryzyko powikłań po niekontrolowanym łączeniu leków i suplementów jest największe.
W grupie największego ryzyka znajdują się starsze osoby z wielochorobowością, przyjmujące leki na wiele chorób. Ich organizmy wolniej metabolizują substancje czynne, dlatego każdy dodatkowy suplement może nasilić objawy choroby podstawowej.
Badanie przeprowadzone przez Fundację Centrum Inicjatyw Społecznych wskazuje, że osoby 65 roku życia przyjmują dziennie średnio od 2 do 5 różnych leków. Niewłaściwa suplementacja oraz samoleczenie powodują poważne konsekwencje dla zdrowia z powodu interakcji lekowych. Jest to zjawisko, postępujące wraz ze starzejącym się społeczeństwem. Z kolei 32 proc. pacjentów geriatrycznych stosuje suplementy równolegle z lekami na receptę.
Może się skończyć hospitalizacją
Seniorzy często z tego powodu trafiają do lekarzy z objawami, które wyglądają jak zaostrzenie choroby lub pojawienie się nowej dolegliwości, a w rzeczywistości są skutkiem ubocznym połączenia kilku leków lub leków z suplementami. Szkodliwe dublowanie środków czynnych sprawia, że kończy się nawet na wizycie w szpitalu.
– Idąc do apteki, najlepiej mieć przy sobie dokładną listę przyjmowanych leków. Dzięki temu nie dojdzie do dublowania substancji czynnych i groźnych działań niepożądanych – mówił w TVN24 dr Adrian Bryła, wiceprzewodniczący Polskiego Towarzystwa Farmacji Klinicznej, specjalizujący się w interakcjach lekowych i optymalizacji leczenia przeciwbólowego.
– Bezpośrednim powodem hospitalizacji są często nie interakcje lekowe, lecz działania niepożądane wynikające z dublowania tych samych substancji albo leków o podobnym profilu działań ubocznych – zaznacza.
Dlatego eksperci cytowani przez TVN24 podkreślali, żeby przed zakupem suplementu dla kogoś w prezencie skonsultować to z farmaceutą lub lekarzem prowadzącym. W wielu przypadkach lepszym prezentem będzie wspólna wizyta, badania kontrolne czy pomoc w prowadzeniu listy leków.
Tylko kilka przynosi efekty
O suplementach mówił też prof. Maciej Banach. Prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego zwracał uwagę, że niewiele oferowanych na rynku produktów przynosi efekty w postaci obniżania poziomu cholesterolu.
– Z wartego miliardy złotych rynku suplementów diety, tylko 10 ma udowodnione działanie obniżania „złego” cholesterolu. Sprawdziliśmy kilkaset produktów pochodzenia naturalnego – mówił prof. Banach.
Zwracał uwagę na nutrivigilance, czyli bezpieczeństwie nutraceutyków (nazwa pochodzi od angielskich słów „nutrition” – odżywianie i „pharmaceutical” – farmaceutyk), czyli produktów pochodzenia naturalnego, z których zostały stworzone preparaty, które łączą wartości odżywcze z farmakologicznymi.
– Suplementy diety, przyjmowane w sposób przypadkowy, mogą wchodzić w interakcje z innymi lekami, stosowanymi przez pacjenta; mogą powodować, że te leki będą miały słabsze działanie (lub odwrotnie: mocniejsze). Mogą powodować działania niepożądane – ostrzegał.
– Zalecam, żeby pacjent – jeśli decyduje się na suplement diety – kupował je w aptece, wybierając produkty znanych producentów. Wtedy jest większa pewność, że jakość jest właściwa. Po drugie – pacjent zawsze powinien skonsultować się z lekarzem. Jeśli leczy się też z powodu innych chorób, to powinien powiedzieć lekarzowi, że jakie suplementy przyjmuje – podkreślał.